Co jakiś czas media informują o kolejnych aferach finansowych i tysiącach poszkodowanych, którzy uwierzyli w zapewnienia o „bezpiecznej” inwestycji. Komisja Nadzoru Finansowego dostrzega kolejne zagrożenie dla inwestorów indywidualnych – tym razem weksle inwestycyjne.

W czasie, gdy coraz częściej mówimy o nadchodzącym kryzysie finansowym, wielu z nas zastanawia się nad ochroną swojego kapitału. Wiele osób automatycznie spogląda na lokaty bankowe, posiadające gwarancję Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – szukając swojej „bezpiecznej przystani”.

Jednak w sytuacji rekordowo niskich stóp procentowych, banki coraz częściej proponują niemal zerowe, a nawet ujemne stopy procentowe dla depozytów bankowych – co oznacza, że bank będzie pobierał opłatę za przechowanie naszych środków. To my mamy płacić bankowi, a nie bank nam. Przykładem jest oferta Deutsche Bank, który od połowy maja 2020 r. wprowadził ujemne stopy procentowe dla klientów indywidualnych.

Tego typu sytuacja zmusza do szukania alternatyw. W efekcie jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne „pewne”, „atrakcyjne”, „bezpieczne” inwestycje w postaci obligacji korporacyjnych, condohoteli i innych.

W komunikacie z 16 czerwca 2020 r. Komisja Nadzoru Finansowego ostrzega o kolejnym tego typu produkcie, który reklamowany jest jako „atrakcyjna” i „bezpieczna” forma lokowania kapitału – weksle inwestycyjne.

Posługiwanie się tego typu sloganami od razu powinno „zapalić czerwoną lampkę”, ponieważ każda inwestycja wiąże się z ryzykiem straty kapitału. Warto zatem przedstawić na czym polega nowy produkt nazywany wekslem inwestycyjnym i z jakimi wiąże się zagrożeniami dla inwestorów.

Lokata w tzw. weksel inwestycyjny wymaga udziału trzech podmiotów:

  1. a) osoby zamierzającej dokonać inwestycji (konsument/inwestor);
  2. b) podmiotu oferującego weksle inwestycyjne;
  3. c) przedsiębiorstwa szukającego finansowania.

Od strony prawnej w relacjach między tymi podmiotami będziemy mieli do czynienia zarówno z wekslem, jak i pożyczką.

W pierwszej kolejności konsument/inwestor „nabywa” od podmiotu oferującego weksel za kwotę X, następnie zaś podmiot oferujący weksle inwestycyjne pożycza uzyskane środki przedsiębiorstwu. Przedsiębiorstwo udziela zabezpieczenia w postaci hipoteki na posiadanej nieruchomości.

Jakie zagrożenia można dostrzec dla osoby dokonującej tego typu, rzekomo bezpiecznej inwestycji?

Otóż głównym problemem jest ograniczony dostęp do informacji na temat rzeczywistej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Przedsiębiorstwo nie wchodzi w żaden stosunek prawny z konsumentem/inwestorem. Przedsiębiorstwo zawiera umowę pożyczki tylko z podmiotem oferującym weksle inwestycyjne. Podmiot ten pełni funkcję pośrednika między przekazaniem kapitału od konsumenta/inwestora, do przedsiębiorstwa szukającego zewnętrznego finansowania. Zarabia na różnicy w oprocentowaniu między wekslem (niższe oprocentowanie) oraz pożyczką (wyższe oprocentowanie).

Wykupienie weksla, a zatem odzyskanie środków przez konsumenta/inwestora, zależy zatem od wielu czynników, które po pierwsze są niezależne od konsumenta/inwestora, po drugie są w dużej mierze niemożliwe do zweryfikowania w chwili dokonywania inwestycji.

Odzyskanie zainwestowanych środków będzie zależało m.in. od:

  • sytuacji finansowej podmiotu oferującego weksle inwestycyjne (warto sprawdzić formę prawną takiego podmiotu, jak również posiadany majątek. Może się okazać, że firma de facto niczego nie posiada, co utrudni ewentualną egzekucję);
  • powodzenia inwestycji finansowanej przez przedsiębiorstwo;
  • sytuacji finansowej przedsiębiorstwa (powstaje pytanie dlaczego przedsiębiorstwo poszukuje takiej, droższej formy pozyskania kapitały, od np. kredytu bankowego – może w ocenie banku podmiot nie jest wiarygodny finansowo?);
  • wartości nieruchomości, która została obciążona hipoteką (czy operat szacunkowy jest wiarygodny?);
  • płynności majątku przedsiębiorstwa, w tym nieruchomości obciążonej hipoteką (czy nieruchomość realnie będzie mogła zostać sprzedana);
  • czy zabezpieczenie pozwala na pokrycie wszystkich zobowiązań przedsiębiorstwa?

Jak widać z powyższego zestawienia inwestycja w weksle inwestycyjne wiąże się z wieloma pytaniami, na które nie zawsze znajdziemy odpowiedź. Z tego względu Komisja Nadzoru Finansowego ostrzega przed tego typu formą lokowania kapitału.

Bądźmy ostrożni i nie ufajmy „doradcom inwestycyjnym”, którzy swobodnie posługują się określeniami typu „bezpieczna”, „gwarantowana” inwestycja. Ryzyko zawsze jest nierozerwalnie związane z inwestycjami. Taki sposób oferowania produktów inwestycyjnych może w przyszłości doprowadzić do procesów sądowych w których konsumenci będą dochodzili odszkodowań, czując się oszukanymi – podobnie jak osoby, które dały się przekonać na obligacje GetBack, inwestycje w condohotele, czy fundusze inwestycyjne zamknięte, którym zabrakło płynności (np. Trigon).