Afera GetBack, która dwa lata temu wstrząsnęła polskim rynkiem kapitałowym, nadal daje o sobie znać. Tym razem w roli głównej największy polski bank PKO BP S.A. i zapewnienia jego pracownika o pokryciu przez bank szkody klienta. Czy bank spełni obietnicę i zgodnie ze swoją dewizą – podejmie śmiałą decyzję?

Trudno znaleźć osobę, która w ostatnich miesiącach nie słyszała o tzw. „aferze GetBack”. Ja śledzę ją na bieżąco. Reprezentuję poszkodowanych w sporach z instytucjami prowadzącymi sprzedaż tych papierów.

Słowem wyjaśnienia dla tych z Was, którzy o „GetBackach” nie słyszeli. W latach 2016-2018 windykator masowo emitował kolejne serie obligacji, aż stracił zdolność regulowania swoich zobowiązań w kwietniu 2018 r. Media szybko „poczuły krew” i zainteresowały się kolejną głośną aferą finansową, w szczególności, że liczba poszkodowanych przekraczała 9.000 osób, a ich straty szacuje się na około 2,5 mld zł.

Informacje, które pojawiały się w mediach i opisywały proces dystrybucji obligacji, podważyły zaufanie nie tylko do rynku obligacji, ale też do banków. Dlaczego? Dlatego, że te były zaangażowane w sprzedaż papierów i często nie dopełniały swoich obowiązków (czasami działając wprost niezgodnie z prawem).

Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że dystrybucją obligacji zajmowało się m.in. 6 banków oraz 9 domów maklerskich. Najgłośniej mówi się o naruszeniach ze strony Idea Bank S.A. oraz Polskiego Domu Maklerskiego S.A.

Zdecydowanie mniej informacji można znaleźć o zaangażowaniu w sprzedaż obligacji GetBack S.A. największego polskiego banku PKO BP S.A. Do niedawna spółki o największej kapitalizacji na polskiej giełdzie. Tymczasem bank, a formalnie Dom Maklerski PKO BP S.A., w 2016 r. również uczestniczył w sprzedaży obligacji GetBack S.A.

W ostatnim czasie do mojej kancelarii zgłosiła się kolejna osoba poszkodowana w aferze, tym razem właśnie przez pracowników PKO BP S.A.

W tej sprawie interesujące jest zachowanie samego banku. A konkretnie doradcy klienta w ramach bankowości prywatnej. Już po wybuchu afery pracownik banku zapewniał klienta, że bank podjął decyzję w tej sprawie i postanowił oddać swoim klientom środki, jakie stracili na inwestycji. Z przekazu pracownika banku jednoznacznie wynikało, że kierownictwo PKO BP S.A. tego typu decyzje już podjęło, a wypłata środków nastąpi zaraz po określeniu, ile środków klienci odzyskają od emitenta.

Tymczasem układ wierzycieli z GetBack S.A. w restrukturyzacji został zawarty. Zgodnie z ustaleniem obligatariusze mają odzyskać 25% wpłaconych środków.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby PKO BP S.A. zrealizował obietnice i zwrócił swoim klientom środki utracone w obligacjach GetBack. Czy do tego dojdzie? W imieniu klienta zgłosiłem reklamację i czekamy na odpowiedź.

Piłeczka jest po stronie banku. Czy dumnie brzmiące hasło: „100 lat śmiałych decyzji PKO Banku Polskiego” jest pustym sloganem, czy rzeczywiście pójdą za nim śmiałe decyzje? Czekamy.